
Zimowa przerwa dobiegła końca, a młode wilki z Akademii Piłkarskiej Gryf Słupsk (rocznik 2017) wróciły do gry w wielkim stylu podczas turnieju Gedania – Świat Podologii Cup. Sobota, 7 lutego 2026 roku, na długo zapadnie w pamięć zarówno zawodnikom, jak i licznie zgromadzonym rodzicom. To nie był zwykły turniej – to był poligon, na którym słupski charakter starł się z trójmiejską techniką. Najważniejszy moment? Zwycięstwo 2:1 nad niepokonaną dotąd Gedanią Gdańsk w meczu, który miał dramaturgię godną finału Ligi Mistrzów. Słupsk pokazał, że na mapie pomorskiego futbolu młodzieżowego jest siłą, z którą trzeba się liczyć.
Powrót po feriach: Głód piłki i „Słupski Charakter”
Ferie zimowe to czas regeneracji, ale dla młodego piłkarza każdy tydzień bez rywalizacji ciągnie się w nieskończoność. Turniej w Gdańsku był pierwszym sprawdzianem formy podopiecznych trenera Rafała Przytarskiego w 2026 roku. Czy przerwa wybiła ich z rytmu? Nic z tych rzeczy.
Wjeżdżając do Gdańska, nasi zawodnicy mieli jeden cel: pokazać radość z gry i udowodnić, że w Słupsku szkolenie idzie w parze z pasją. Turniej „Gedania – Świat Podologii Cup” zgromadził śmietankę pomorskich akademii, a także gości z kujawsko-pomorskiego (Unia Toruń), co tylko podniosło rangę wydarzenia.
Dla chłopców z rocznika 2017 (9-latków) takie wyjazdy to coś więcej niż mecz. To budowanie ducha drużyny, nauka samodzielności i radzenia sobie z emocjami – zarówno po strzelonej bramce, jak i po straconym golu.
Formuła Turnieju: Każdy z każdym, czyli walka o każdy metr
Organizatorzy postawili na sprawiedliwy i wymagający system „każdy z każdym”. Brak fazy pucharowej oznacza, że nie ma miejsca na kalkulacje – w każdym z 12-minutowych spotkań trzeba dać z siebie 100%.
AP Gryf Słupsk znalazł się w doborowym towarzystwie. Na liście rywali widniały nazwy, które elektryzują kibiców na Pomorzu:
- Gedania Gdańsk (gospodarze, najstarszy klub w Gdańsku),
- AP Banino,
- MFS Gdańsk,
- Olimpia Sztum,
- Radunia Stężyca,
- Czarni Pruszcz Gdański,
- Unia Toruń.
Każdy z tych zespołów prezentował inny styl gry. Radunia słynie z fizyczności, MFS Gdańsk z wyszkolenia technicznego, a Gedania… Gedania u siebie jest zawsze faworytem. Słupszczanie musieli więc wykazać się elastycznością i inteligencją boiskową, by nawiązać walkę z tak zróżnicowanymi przeciwnikami.
Mecz Turnieju: Gryf Słupsk vs Gedania Gdańsk (2:1) – Thriller z Happy Endem
To był scenariusz, którego nie powstydziłby się Hitchcock. Ostatnia kolejka turnieju. Naprzeciwko siebie stają: Gedania Gdańsk – gospodarz, który szedł przez turniej jak burza, gromadząc komplet punktów, oraz AP Gryf Słupsk– drużyna ambitna, waleczna i głodna sukcesu.
Gedania była pewna swego. Mieli ściany, mieli kibiców i mieli passę zwycięstw. Ale nie mieli tego, co przywieźli ze sobą słupszczanie: serca do walki do ostatniej sekundy.
Spotkanie od początku było niezwykle intensywne. 12 minut to niewiele czasu, więc każda akcja musiała być konkretna. Gedania narzuciła tempo, ale defensywa Gryfa, kierowana m.in. przez Filipa Bednarka i Filipa Behala, stanowiła zaporę nie do przejścia.
Gdy padły bramki, emocje sięgnęły zenitu. Wymiana ciosów, walka bark w bark i niesamowite parady bramkarskie. Przy stanie remisowym, który teoretycznie zadowalał gospodarzy, Gryfici ruszyli do ataku. Decydujące trafienie dało nam prowadzenie 2:1. Ostatnie minuty to już „obrona Częstochowy” i mądre przetrzymywanie piłki. Końcowy gwizdek utonął w okrzykach radości słupskiej ekipy. Pokonanie lidera na jego terenie, w ostatnim meczu turnieju, to najlepsze możliwe zakończenie dnia.
AP Gryf Słupsk wygrywa Gryfin CUP w Ustce
Bohaterowie w Trójkolorowych Barwach
Futbol to gra zespołowa, a w roczniku 2017 liczy się kolektyw. Trener Rafał Przytarski rotował składem, dając szansę każdemu, co jest kluczowe w tym wieku. Każdy z zawodników dołożył cegiełkę do tego sukcesu.
Oto skład, który podbił Gdańsk:
- 20 Bednarek Filip
- 6 Behal Filip
- 21 Borkowski Jakub
- 15 Jankowski Aron
- 9 Kurkierewicz Aleksander
- 5 Heydebereck Emil
- 10 Kamiński Piotr
- 19 Mizieliński Jan
- 11 Żak Aleksander
Warto podkreślić postawę Fair Play. Mimo zaciętej walki, nasi chłopcy pamiętali o szacunku do rywala. To wizytówka Akademii Piłkarskiej Gryf Słupsk.
Rola Trenera i „12 Zawodnika”
Sukces w Gdańsku to także zasługa trenera Rafała Przytarskiego. Jego spokój przy linii bocznej udzielał się zawodnikom. W kluczowym meczu z Gedanią, gdy emocje brały górę, to właśnie chłodna głowa trenera i odpowiednie wskazówki taktyczne pozwoliły utrzymać korzystny wynik. Przytarski buduje zespół świadomy, w którym każdy zna swoje zadania, ale ma też wolność do podejmowania ryzyka.
Nie można zapomnieć o rodzicach. Słupska delegacja na trybunach w Gdańsku była głośna i barwna. Doping „Gryf, Gryf, Słupsk!” niósł się po hali, dodając skrzydeł młodym piłkarzom w trudnych momentach. To właśnie ta synergia – Trener, Zawodnicy, Rodzice – tworzy siłę słupskiej piłki.
[Proponowany link: Rola rodzica w rozwoju młodego sportowca – poradnik]
Czy wiesz, że…? Ciekawostki o turnieju i roczniku
- Ciekawostka nr 1: Gedania Gdańsk, założona w 1922 roku, jest najstarszym polskim klubem w Gdańsku. Jej historia jest nierozerwalnie związana z historią Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Pokonanie takiego rywala to lekcja historii i sportu w jednym.
- Ciekawostka nr 2: Nazwa turnieju „Świat Podologii Cup” zwraca uwagę na ważny aspekt zdrowia piłkarza – stopy. W wieku 9 lat (rocznik 2017) stopy dziecka wciąż się kształtują, a odpowiednie obuwie i profilaktyka są kluczowe dla uniknięcia kontuzji w przyszłości.
- Ciekawostka nr 3: System gry 12 minut bez przerw w formule „każdy z każdym” jest niezwykle wymagający kondycyjnie. W sumie chłopcy rozegrali ponad godzinę czystej gry na wysokiej intensywności, co jest świetnym treningiem wytrzymałościowym.
Podsumowanie: Dobry prognostyk na wiosnę 2026
Turniej w Gdańsku pokazał, że AP Gryf Słupsk (rocznik 2017) wchodzi w rok 2026 z wysokiego C. Zwycięstwo nad Gedanią 2:1 to nie tylko wynik w tabeli, to zastrzyk pewności siebie, który zaprocentuje w kolejnych miesiącach.
Przed drużyną kolejne wyzwania, turnieje i mecze ligowe. Jeśli utrzymają taką pasję i zaangażowanie, o nazwiskach Bednarek, Kamiński czy Żak usłyszymy jeszcze nie raz. Słupsk może być dumny ze swoich małych ambasadorów.
Brawo Drużyna! Brawo Trener! Gryf Pany!





